Łowienie karpia w „zaczepach” najtrafniej byłoby nazwać łowieniem karpia w pobliżu zaczepów. Ponieważ łowienie dosłownie „w samych zaczepach” może być bardzo utrudnione. Istnieje ryzyko dużej liczby zerwań. Dlatego dalej, gdy będziemy mówić o łowieniu „w zaczepach”, będziemy mieć na myśli sytuację, w której miejscówka znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie tych zaczepów.

Jak wiadomo, w zaczepach karp czuje się bezpiecznie. To dla niego jak dom. Chowa się tam przed zewnętrznymi zagrożeniami, na przykład drapieżnikami. Zazwyczaj wygląda to tak: wędkarz układa przynętę bardzo blisko zaczepów i czeka, aż karp wyjdzie i skusi się na waszą zanętę oraz przynętę na włosie. Zaczepy zawsze oznaczają dość problematyczne łowienie i wielu wędkarzy omija je szerokim łukiem. Musicie jednak rozumieć, że zaczepy należą do najlepszych stref łowiska, jeśli chodzi o możliwość złowienia karpia.

image-47 Łowienie karpia w zaczepach. TOP 7 porad
image-48 Łowienie karpia w zaczepach. TOP 7 porad
image-49 Łowienie karpia w zaczepach. TOP 7 porad

Porada nr 1 — Dokładnie zbadaj dno

Nie raz pisaliśmy o tym, jak ważne jest tworzenie mapy markerem i tak dalej. W praktyce, podczas łowienia blisko zaczepów, kluczowe jest dokładne zbadanie dna pod kątem przeszkód. Nie leniuchuj — „opukaj” dno. Musisz mieć pełen obraz akwenu, na którym będzie rozgrywać się hol.

Jeśli masz łódkę, warto przepłynąć całą strefę z tyczką, opukując dno. Jeśli nie masz łódki, możesz „przebić” dno ciężarkiem. Jeśli w pobliżu jest dużo roślinności, ciężarek markerowy może się klinować.

Wtedy weź ciężarek typu „pocisk”, który lepiej przechodzi przez zielsko, i zdejmij spławik markerowy. Taki „pocisk” da ci informacje o miejscu planowanego holu i znacznie łatwiej przejdzie przez roślinność.

Zatopione drzewa, gęste zarośla, podwodne kamienie, a nawet różnego rodzaju śmieci — aż po opony, o których nie będziesz wiedzieć — mogą odegrać decydującą rolę. Jeśli wiesz, że po prawej stronie jest taka przeszkoda, nie możesz dopuścić do tego, by ryba weszła za nią. Dlatego nawet po wybraniu miejsca i nawet jeśli narysowałeś mapę markerową, koniecznie dodatkowo opukaj dno ciężarkiem.

image-50 Łowienie karpia w zaczepach. TOP 7 porad

Porada nr 2 — Mocno dokręcony hamulec

Hamulec powinien być dokręcony tak, aby żyłka schodziła ze szpuli, ale z wyraźnym oporem. Jeśli zostawisz luz, jak na klasycznym łowieniu w otwartej wodzie, ryba może wrócić do zaczepów. Będzie niezwykle trudno zdążyć ją zatrzymać i zawrócić.

Koniecznie używaj kołowrotków z dużą szpulą typu big pit i dokręć hamulec.

Po braniu musisz natychmiast zatrzymać rybę w miejscu i zacząć odwracać ją w stronę przeciwną do zaczepów. Walka będzie mocna — przygotuj się.

image-51 Łowienie karpia w zaczepach. TOP 7 porad

Porada nr 3 — Nie odchodź od wędek

Gdy łowisz blisko zaczepów i masz mocno dokręcony hamulec, nie wolno zostawiać wędek bez nadzoru. Przy braniu należy natychmiast zacząć wywierać presję na rybę i odciągać ją od bezpiecznego schronienia.

Zaplanuj logistykę na brzegu tak, aby wszystko było pod ręką.

Postaraj się ustawić namiot maksymalnie blisko, ustaw fotel i stolik montażowy bezpośrednio przy wędkach. Najlepiej umieścić wszystko lekko z boku, aby np. shelter nie przeszkadzał w rzutach. Nie będzie niczym wstydliwym, jeśli nawet w domu zaplanujesz układ sprzętu, aby na brzegu nie tracić czasu i działać według wypracowanego schematu.

image-52 Łowienie karpia w zaczepach. TOP 7 porad

Porada nr 4 — Napięte żyłki

O tym wielokrotnie pisał w swoich felietonach Simon Crow, mistrz świata z 1996 roku i bardzo znany łowca okazów. Był jednym z pierwszych Anglików, którzy zaczęli jeździć na jezioro Raduta. To jezioro jest zresztą jednym z „świątynnych” miejsc, jeśli chodzi o łowienie karpi przy zaczepach.

Jak mówi Simon, przy napiętej żyłce od razu dostaniesz informację o „pociągnięciu” karpia.

Warto też ustawić wędkę tak, aby szczytówka była skierowana na punkt łowienia. Czyli aby wędka i żyłka tworzyły jedną linię. Wtedy sygnalizacja brań będzie maksymalnie skuteczna. Każdy kąt zmniejsza czułość sygnalizacji.

I bardzo ważne: ustaw sygnalizatory na możliwie najwyższy poziom czułości!


Porada nr 5 — Lepiej wywozić zestaw

Jeśli masz możliwość wywiezienia zestawu z łódki, lepiej to zrobić. Tak samo jak z badaniem dna. Wywózka pozwala ułożyć zestaw nawet w takich miejscach jak pod zwisającymi drzewami albo dokładnie kontrolować odległość od zaczepów. Oczywiście, jeśli jesteś „snajperem” i rzucasz jak najlepsi karpiarze na świecie, możesz położyć zestaw idealnie — nie wątpimy.

Jednak większość z nas nie uprawia karpiowania profesjonalnie. Dlatego lepiej działać bardziej pewnie. Praktyka pokazuje, że wywózka potrafi być naprawdę ciekawa, a ty zawsze kontrolujesz ułożenie zestawu w stu procentach. Nie wspominając już o docieraniu do miejsc najtrudniej dostępnych. I nie chodzi tylko o dystans. Jak wspomniano wyżej — chodzi o trudne do trafienia miejsca, jeśli musisz rzucać z brzegu.

image-53 Łowienie karpia w zaczepach. TOP 7 porad

Porada nr 6 — Łów bez strzałówki

Ta porada dotyczy bezpieczeństwa karpia. Pamiętasz, że przy łowieniu przy zaczepach hamulec jest mocno dokręcony? Może nie do oporu, ale jednak. Zerwania zdarzają się też na zwykłych zasiadkach, gdy hamulec jest ustawiony znacznie luźniej. Najczęściej pęka na węzłach. I bardzo często możliwy jest scenariusz, w którym strałówka urywa się od żyłki, a ryba odchodzi z 7–8-metrowym odcinkiem plecionki za sobą.

To bardzo niebezpieczne. Najprawdopodobniej karp gdzieś utknie i przez długie tygodnie będzie umierał z głodu… Jeśli natomiast łowisz na samą żyłkę, najczęściej pęknie ona przy haczyku. Karp odejdzie z haczykiem w wardze, którego dość szybko się pozbędzie. To kolejny argument za łowieniem z wywózki — nie musisz aż tak martwić się o integralność zestawu podczas rzutów.


Porada nr 7 — Snag ears i mocne tylne podpórki

Zanim wybierzesz się łowić w zaczepach, musisz doposażyć swój sprzęt. Gdy zaczepy znajdują się po twojej prawej lub lewej stronie, warto zamontować snag ears — dodatkowe elementy, które przeciwdziałają tzw. bocznym braniom. To brania, w których ryba nie idzie w stronę brzegu ani od brzegu, tylko ucieka w bok. Zdarzało się, że wędka spadała z sygnalizatora, dlatego wymyślono to rozwiązanie. Bardzo pomaga.

Zwróć też uwagę na tylne podpórki. Powinny być ciasne, a wędka musi wchodzić w nie pewnie i stabilnie. W przeciwnym razie karp może wciągnąć blank do wody i ze stuprocentową pewnością wejdzie w zaczepy. Do skrupulatnego doboru średnicy podpórki pod każdy dolnik idealnie nadają się zestawy firmy JAG.

image-54 Łowienie karpia w zaczepach. TOP 7 porad

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *